5 kolorów, o których nigdy nie słyszałeś

O tym, że z kobietą o kolorach się nie dyskutuje, wie każdy mężczyzna. Panie widzą i potrafią nazwać nawet dziesiątki kolorów więcej. Brzmienie tych nazw jest czasem tak tajemnicze i poetyckie, że z powodzeniem wykorzystują je producenci, by kolory farb brzmiały magicznie i zachęcały do wyboru. Ba! Czasem nawet sami je tworzą, dodając romantycznie brzmiące określenia np. jesienny wrzos czy paski pustyni. Sprawdź, czy znasz te niespotykane nazwy i uwaga! W opisach czyhają na Ciebie pułapki!

1. Cyklamen

Można go opisać jako różowy o delikatnym fioletowym odcieniu. Nie, nie jest to to samo co fuksja – ta jest intensywnie i ciemno różowa, ani nawet amarantowy, który jest ciemno różowy, ani tym bardziej biskupi czy ametystowy, bo ten rodzaj różu i fioletu zapewne znacie. Potrafisz go sobie wyobrazić?

2. Malachitowy

Jeśli zdarzy Ci się malować pokój farbą koloru malachitowego, to najpierw pomyślisz, że ściana jest intensywnie zielona, niemal trawiasta. Tylko dokupując kolejne wiadro farby, nie pomyl jej z zielenią Veronesa, bo przecież w niej jest nieco więcej bieli i nie uzyskasz już tak mocnego efektu ?.

3. Kobaltowy

Szalenie modny jeszcze kilka lat temu, do dziś utrzymuje się na fali, bo szczególnie ładnie w nim paniom o zimowej urodzie. To bardzo głęboki ciemny odcień niebieskiego. Blisko mu do ultramaryny, która jest nieco jaśniejsza i z pewnością nie pomylisz go ze świetlistym, pachnącym latem chabrowym.

4. Siena palona

To jeden z cudownych odcieni jasnego brązu. Nieco bardziej czerwona od ochry, ale dużo jaśniejsza od brązowoczerwonego mahoniowego. Przez delikatną domieszkę czerwieni i żółci nie pomylisz sieny palonej z bardziej żółtymi ugierem czy złotorudym tycjanem. Najbliżej jej zaś do cynobru choć ten jest od niej dużo intensywniejszy i ciemniejszy.

5. Marsala

Absolutne objawienie wśród modnych kolorów z ostatnich lat. Est ciepły, wręcz winny, otulający. Nie jest ani brązem, ani fioletem, ani nawet wiśniowym, ale leży gdzieś na ich styku. Zdarzyć się może, że pomylisz ją z kolorem tango, choć ten jest brudną, rudą czerwienią, ale w marsali nie znajdziesz tyle pomarańczu, natomiast bez wątpienie odróżnisz ją od oberżyny, palisandru i eozyny.